bez komentarza
bez komentarza…
Nie ma to jak facet, który wpierw cię oleje, potem błaga (do granic śmieszności) o wybaczenie, a w tym samym czasie zdradza cię (w ukryciu) na maksa… Oczywiście pikantne smsy, rozbierane zdjęcia “koleżanki” w komputerze i naoczny widok w dość wszystko mówiącej sytuacji niczego nie potwierdzają… Ktoś jest idiotą, czy próbuję ze mnie zrobić kretynkę?
hipokryzja
hipokryzja
… niektórzy osiągają w niej szczyt. Bliska koleżanka (przynajmniej za taką Ją uważałam do niedawna), która “zapomniała” poinformować mnie o swym ślubie, o ciąży i wyjątkowo nie zaprosiła mnie na urodziny (obchodziła w tym roku 25 – te ), kilka dni temu zagadała do mnie na gg tekstem: “JESTEŚ, PANI OBRAŻALSKA?” W tym momencie zwyczajnie nie wytrzymałam! Ta laska potraktowała moje milczenia jako obrazę! Zapomniała, że nie była łaskawa odpowiedzieć na smsa z pytaniem, czy to prawda z tym ślubem i dzidziusiem… Na gg też jakoś nie zauważyła podobnego pytania… I miała czelność w taki sposób się odezwać! Jak najbardziej kulturalnie wyjaśniłam, ze jest dla mnie skreślona na całej linii… Myślałam, że skoro znałyśmy się parę ładnych lat i zwierzałyśmy się z różnych problemów, to zasługuję na poinformowanie mnie o ślubie. Zwłaszcza, że trzecia bliska kumpelka była na uroczystości (zresztą Ona wywinęła mi podobny nr ze ślubem). Jak w ogóle można być na tyle bezczelnym i udawać, ze nic się nie stało?! Po prostu nie mam słów. Przynajmniej nie mam takich określeń, które nie byłyby wulgarne… Co za tupet!
po weekendzie
po weekendzie
“Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” – słyszeliście kiedyś taki tekst? Jeden fakt, a wiele prawd, bo każdy inaczej coś widzi… I jak tu nie zwariować?
Mama wróciła.
Mama wróciła… Raczej z długami, niż z zarobkami, ale najważniejsze, że jest…
“Jutro kończysz 23 lata. Szkoda, że się już nie znamy. Życzyłabym Ci wszystkiego, co najlepsze”…
hmmm
hmmm…
5 dni temu Mama poleciała do Anglii… Na miesiąc… Wreszcie mogę “się sprawdzić” w sprawach prowadzenia domu, płacenia rachunków, gospodarowania pieniędzmi i reszty… Jakoś sobie radzę, ale myślałam, że jest to trochę łatwiejsze… Cóż… Zobaczymy za miesiąc. Czy Mama będzie miała gdzie wracać, hihi. Jak narazie, to dałam na luz z utrzymywaniem wzorowego porządku w domu (łagodnie mówiąc).
Meta
Archiwa
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « cze | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | |||