Archive for Grudzień, 2009
Ha ha
Ha ha
Pump it
……
Własnie słucham mojej ulubionej piosenki wszech czasów ![]()
Dzia tym co mi napisali komenta ![]()
Nomm a u mnie jest wszystko dobrze :] Jak wejdziecie za jakis czas to bedzie nowy szablonik bo ten co teraz jest to taki wiecie przejściowy :/
A nie jush mam ten jest na stałe
Podoba się wam ? A jak nie lub tak to napiszcie to w komach
Moja jedna z lepszych przyjaciółek oddala się odemnie i w ogóle od nas :/ I mi jest beznadziejnie bo w ogóle cały czas jest taka obca ;( :/ Ale pozatym jest szczęśliwa bo dostałam pochwałę od Pani Rydz
A u niej to ciężko , oj ciężko
Muzyczka się wam podoba ?? Bo piszę nocię ale jeszcze niczego nie zrobiła
ViVi bryłcia i mrówka nie zmienię szablonu na th
PeeS. Ja tylko przypominam o kemtach tym razerm ma byc ich 18
Pozdro for all oprócz bad people
28 komentarzy
Nie udało się zebrać 28 komentarzy, ale 28 to nie najgorzej… A rekord to 46, pomyliłam się w ostatniej notce!
A wczoraj byliśmy na wycieczce na KLASĘ ROKU!!!
Wyjechaliśmy o 7:30. Myślałam że się spóźnię, więc całą drogę goniłam. A na miejscu okazało się, że mam masę czasu!
Najpierw pojechaliśmy na konie. Bardzo lubię jeździć konno! Jechałam z Kaśką. Ona na siodle, ja na oklep. Ale na oklep też jest super! Trzeba sobie dobrze siąść, i jest wygodnie!
Potem wchodziliśmy na Połoninę Wetlińską. To był chyba najtrudniejszy szlak (czarny). Jeśli były jakieś źródełka, chłopcy nabierali wody i lali po wszystkich! Przynajmniej by ło trochę ochłody…
Oj, napociliśmy się okropnie, ale weszliśmy. Piękne widoki. Potem zdjęcia i schodzimy. Nabraliśmy jeszcze wody żródlanej do butelek (nie przepadam, ale ta była nawet smaczna!). Pod Wetliną, jak zeszliśmy kupiłam sobie dwa śliczne aniołki:)
I na basen. Ja przebrałam się szybciutko, a inne dziewczyny marudziły, wstydziły się… A wystarczyło siąść, lub zawinąć się w ręcznik, hop-siup i gotowe! Przecież ani tam nie było chłopców, ani nauczycielek…
Wypluskałam się za wszystkie czasy! Zjeżdżałam na zjeżdżalni, szalałam w wodzie, grałam w “wodną siatkówkę”… Było cool:D
Potem na przepyszną pizze i lody. Mniam!
I do Słodkiego Domku na lody. Ja już nie jadłam, bo po pizzy czułam się taka pełna, że już nie dałabym rady!
I do domu.
Wracałam z Asiunią i Karolą.
hehe^^
Znowu rekordzik:D
Znowu rekordzik:D I wycieczka do W-wy.
Dzięki wszystkim za 45 komentarzy! Jest coraz lepiej:) Teraz dążę do 50:D Trzeba się rozwijać.
Już koniec roku. Na lekcjach nic ciekawego, bo niby czego teraz się uczyć? I tak nic nikomu się nie chce…
Same wycieczki i zabawy.
Wczoraj był piknik sportowy w sql.
A ja na wycieczce w Warszawie.
Do MINISTERSTWA EDUKACJI!!!
Nasza szkoła jako jedyna podstawówka w Polsce została laureatem konkursu Szkoła z Tradycją.
Wyjazd był o 2:15 w nocy!
Wstałam
Wstałam o 1:45.
Jechaliśmy busem.
Z moim bratem, Gabryśką, Elką,
panią od hostorii, polskiego i panią dyrektor.
W busie zasnęliśmy koł0 3- 4 nad ranem (przed tym gadaliśmy i żartowaliśmy…)
Dojechaliśmy o 9.
Uroczystość była o 11.
Poszliśmy na spacer pod Kancelarię Premiera.
Ale gdy zobaczyliśmy żołnierzy wycofaliśmy się;)
Przebraliśmy się w stroje galowe i chodu do Ministerstwa.
Zrobiliśmy fotkę pod gabinetem Romka Giertycha.
Ale na samej uroczystości go nie było (jaka szkoda! Myślałam że się pośmieję…). Pewnie tłumił protesty.
Był zastępca. Wierzejski (?jak mu tam na imię?) o ile się nie mylę.
Zjechały się szkoły z całej Polski i się prezentowały. Nie powiem jak bo nie chce przynudzać.
Było duszno i nudno.
Dostaliśmy poczęstunek w postaci pączka i soku.
Kiedy się skończyło (wreszcie!!) byliśmy u granic wytrzymałości nerwowej
Do busu się przebrać!
Potem coś z 40 min szukaliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego.
Jest tam super!
Znaleźliśmy.
Jest tam super!
Wszystko jest mego nowoczesne.
Monitory na dotyk, były na nich pokazane postaci P.W, Gazety, które o tym pisały…
Strzelby, pistolety, rusznice, hełmy, mudnury.
Samolot.
I tunele, którymi poruszali się Powstańcy.
Super się po nich łaziło! Niskie, trzeba było się schylać do połowy…
Szliśmy z latarką.
Dużo “mini kin”, z filmami z Powstania.
Efekty dzwiękowe na maxa.
Taras widokowy.
I wiele, wiele innych atrakcji.
Naprawdę, warto tam pójść!
Droga powrotna- godzina w korkach przy wyjeździe z W-wy.
A potem juz poleciało.
Obiadek w jakimś barze.
Nawet smaczny.