Archive for Grudzień, 2009

BANANA

Większość drogi powritnej przespaliśmy i przeżartowaliśmy.

ONI CHCą BANANA!!!!

Wycieczka mi się podobała. Fajnie było.

Po co się rozpisywać, i tak wiem swoje.

ONI CHCą BANANA!!!!

Towarzystwo było ok, miło spędziłam czas.

JA CHCE BANANA!!!!

Kończę, już wystarczająco się rozpisałam… Może nie opisałam emocji, ale było one pozytywne.
Oprócz nudy w Ministerstwie.
Byliśmy prawie grzeczni.

DACIE NAM TEGO BANANA CZY NIE???????

poniedziałek, Grudzień 21st, 2009 Bez kategorii Komentarze są wyłączone

Wycieczka.

Oj, dawno nie pisałam…
Wtorek- środa byłam na wycieczce w Zakopanym… Nie ma mnie dziś w budzie… Zaraz napisze, dlaczego (nie jest to spowodowane późnym powrotem)…
Więc wyjechaliśmy we wtorek o godzinie 5:30 (musiałam wstać o 4:40=/)
Jechało się nawet przyjemnie… Był tylko jeden czy dwa przystanki- na siusiu oczywiście:) Na tej samej stacji benzynowej w Nowym Sączu co rok temu!
Piotrek oczywiście rzygał. Nażarł się chipsów, biedaczek. A mówiłyśmy mu: idź do przodu! A on: Dolecę, dolecę! Nie doleciał, niestety.
Dojechaliśmy na miejsce- był to fajny pensjonat, dużo czystych, zadbanych łazienek (z pościelą było gorzej- ja, ciota, włożyłam sobie do poszwy na poduszkę kołdrę do przykrycia, zamiast tej, która tam miała być (była lżejsza i mniejsza!) I się dziwiłam, że mi nie wygodnie… Było piętrowe łóżko, na którym spała Karolka. Na górze. Miałam spać na dole, ale się rozmyśliłam- te deski nade mną dziwnie skrzypiały i przesuwały się… Aha, w pokoju ze mną była Kinga, Kaśka, Baśka i oczywiście Karolina. Kaśka się o coś obraziła i poszła spać do swoich koleżanek. Dobrze, bo zwolniło się normalne łóżko i mogłam spać bezpiecznie!:)
Całą wycieczkę lało. Najpierw poszliśmy na Krupówki- główną ulicę Zakopanego. Była bardzo ładna! Kupiłam pamiątki , zjedliśmy wspaniałą pizze w przemiłej restauracji Dominium… Był tam super wystrój i mogliśmy zobaczyć, jak się robi pizze!
Potem zobaczyliśmy Muzeum Tatrzańskie, cmentarz zasłużonych (widziałam grób Kornela Makuszyńskiego!) I kościółek obok cmentarza. Karolka cały czas marzyła o ciupadze… I dostala ją, z wygrawerowanym imieniem!)
Następnie poszliśmy na Dolinę Kościeliską- długa, żmudna, ale zarazem ciekawa i piękna trasa (tylko ten deszcz…) Tam buty mi nie przemokły…
Chodziliśmy też po Jaskini Mroźnej- extremalne przeżycie…Porobiłam fajne fotki… Wróciliśmy do pensjonatu zmęczeni i wygłodzeni. Zajadaliśmy pyszną obiado- kolację, kurczaka, ziemniaczki i super surówkę… Potem wzięłam prysznic, ale jeszcze nie ubrałam się w piżamę! Miała być dyskoteka, ale nie było, nie wiem dlaczego…A szkoda! Więc siedzieliśmy a naszym pokoju (najpierw tylko we cztery- potem dochodzili- Michał, Kacper, Krzychu, Piotrek… I jeszcze wpadli na chwilę Dumel i Dawid…) Opowiadaliśmy sobie historyjki, ale nie powiem jakie :P … Oczywiście przy latarce!
Koło 23- 23:30 położyliśmy się do łóżek ( miałyśmy balkon połączony z pokojem chłopców- odwiedzali nas, ale ich nie wpuszczaliśmy:P!)i gadałyśmy, ale byłyśmy zmęczone i szybko zasnęliśmy. O 24 obudziłam się i poszłam do toalety. Źle się poczułam – zwymiotowałam nie wiem dlaczego… Wróciłam do pokoju. Pomyślałam sobie że warto by było wypić herbatę, wróciłyby mi siły… Popatrzyłam w lustro- była blada jak trup! Więc poszłam na dół i poprosiłam o tę herbatkę. A tam- hałasy, jak nie wiem… Pani powiedziała, że mi przyniesie, więc wróciłam. Popatrzyłam w okno- a tam- deszcz ze śniegiem, Dunaj wzburzony… Siadłam na krześle. Pani przyniosła napój, powiedziała że jakby coś się działo, to żebym zeszła… Nie dokończyła, bo musiała iść- na dole chyba ktoś z łóżka spadł :P
Piłam powoli. A w podłogę (czy tam sufit) i w ścianę obok ktoś ciupagą walił!
Na drugi dzień wszystko było ok. Śniadanko, pakujemy się i nad Morskie Oko.
Lało jak z cebra. Byłam opatulona w kurtkę przeciwdeszczową, bluzę przeciwdeszczową i pelerynę. Ale mało to dawało. Wody było po kostki, a im wyżej wchodziliśmy- tym więcej było śniegu. Buty i skarpetki przemokły mi tak, że mogłam je wyciskać. Było mi zimno od kolan w dół (tak byłam wymoczona) Nóg nie czułam, bo mi zdrętwiały. Nie wiem, ile szliśmy- 5, może 4 godziny? Widoki były piękne. Wodogrzmoty Mickiewicza były wspaniałe. Oczywiście porobiłam zdjęcia. Dotarliśmy wreszcie. Widoczność była słaba… Widok nie był zbyt hm, pociągający, ale sfotografowałam go i ptaszka, którym był drozd. Zeszliśmy jeszcze do zajazdu bryczek (w śniegu po kostki). W dół zjechaliśmy tymi wozami. Kiedy byliśmy w autobusie, byliśmy tacy szczęśliwi… Nie zwracaliśmy uwagi, czy ktoś patrzy, czy nie, tylko przebieraliśmy się w suche rzeczy! Ale była ulga… Wreszczie sucho i ciepło!!!!
Pojechaliśmy potem na pizze (zjedliśmy w Starym Sączu) i dojechaliśmy do Sanoka koło 21. Wcześnie… Wzięłam prysznic, wrzuciłam wszystko do pralki i zaaplikowałam sobie fervex, nasmarowałam Wickiem, położyłam się do łóżka i natychmiast zasnełam, taka zmęczona byłam… I nie poszłam do szkoły, bo rano się dobudzić nie mogłam!
Ogólnie wycieczka mi się podobała. Było super, fajne zdjęcia porobiłam…
Tylko pogoda nie dopisła. A szkoda.
A dzisiaj dzień dziecka- bez szkoły!!! STOP SCHOOL!!!! Byłam u Karolci, super było. Potem przyszła do mnie. Dobrze się bawiłyśmy!! Potem robiłam plakaty z techniki, uczyłam się przyry… i tak to jest.

Zajełam II miejsce na naj bloga. Nieźle, co??? Już część nagrody odebrałam, reszta jutro… pozdrowionka!

Dopisek: Przepraszam publicznie Kaśkę, Kingę i Polcię, za to, że im sprawiłam taka przykrość! (juz wiedzą, jaką!) Sorry!

DOPISEK z 3 czerwca: zmieniłam czcionkę. I jak się podoba?

sobota, Grudzień 19th, 2009 Bez kategorii Komentarze są wyłączone

Jaki debil

Weź to weź..Cała nocia taaaaaaka długa mi się skasowała ;/ (Fu**)
Wieć była mowa o marzeniach.Że te marzenia mają małe szanse na spełnienie.Oto one : Chciałabym, aby pewna osoba była moim przyjacielem na dobre i na złe. I chciałabym aby ta osoba mnie pocałowała w policzek. Oczywiście te marzenia mogą się spełnić w ciągu kilku lat u ile ta osoba bedzie jeszcze we Włocławku.Jak już sie chyba domyśliliście mówię o Gatisie Jahovicsu.O mój Boże.Czmeu ty stwarzasz takich pięknych facetów?Jeżeli nie mam u nich szans na przyjaźń?A pozatym teraz każdy mi mówi (nawet chłopacy) że mi coś urosło.Wiecie jakie to jest zawstydzające?Np.Dziś Tamcia (Kc) powiedziała że mam to coś takie duże jak Gaja :/ I jeszcze na przystanku to palnęła.:/ O LoL.A w ogóle to odkąd zaczęło mi to rosnąć to jakoś chłopacy jush nie są tacy złośliwi.Tylko co niektórzy chcą ze mną chodzić.Chodzę z Serkiem.A teraz chce ze mną chodzić Trzepak.To jest nie fair.Bo jak ja się go pytałam to on nie chciał.A co ja mam mu powiedzieć?? Bo poprostu chłopak jest wporzo i ja nie wiem co mam robić.Bo nikt jeszcze nie chce chodzić z chłoipina i jest mi żal:) LAe obmyśliłam plan :) Dobra ja was nie przynudzam jush tą długaśną nocią..Chociaż nie wiem czy jest taka długaśna..
PeeS>Wiecice co mnie wkurza.Że początkujące blogi mają w 1 noci 30 komentów a ja nawet w 3 tyle nie mam :) Starajcie się BO SKASUJĘ BLOGA!!
PeeS2.Piszcie jakie macie rozwiazania na moje problemy :)

czwartek, Grudzień 17th, 2009 Bez kategorii Komentarze są wyłączone

21 komentarzy

21 komentarzy- rekord jeszcze nie pobity!

Ale i tak wole mieć regularnie z 20, niż raz 5 a raz 30:P
I co, głosujecie na mnie w tym konkursie?? Zaraz sprawdzimy…
Aha, wiecie co? Zawarłam taką umowę z www.polcia-ps.mylog.pl (też bierze udział w tym konkursie)- ja jej dam trzy głosy i poinformuje ją o tym- i ona da mi trzy głosy i tez mnie poinformuje. Ja umowy dotrzymałam, zrobiłam to dość dawno (tydzień, półtora, może nawet dwa!). A ona niestety nie. Zawiodłam się, nie kryje. To nie fair. Na przyszłość mam nauczkę i nie będę już wchodzić w takie spółki!!! I wam też nie radze!
A jeśli już tak wylewam żale, to powiem, że wkurza mnie Krzychu (Michał). Ciągle coś do mnie ma. Raz jakąś ironiczną uwagę, to jakieś dziwne spojrzenie.

:::>>>
DO MICHAłA- Wiem, że mnie nie lubisz, ale nie musisz okazywać tego w ten spodób (np. mówiąc, że jestem podobna do żółwia zabawki- urocze, czyż nie??) Proszę, proszę, daj mi spokój! Naprawdę, jest mi przykro jak mi dokuczasz!!

A tak ogółem to chodze do szkoły, jestem nawet zdrowa, a jutro jest wolne!!!! Huraaa!! I nie myślcie, że będę ślęczała przed telewizorem oglądając Benia XVI!!! Pójdę do Karoli, pojedziemy może na rower… Na modlitwy, rozważania i oglądanie transmisji będę miała czas na starość (jak dożyje:P)!!!

piątek, Grudzień 11th, 2009 Bez kategorii Komentarze są wyłączone

Chory zdechlak ze mnie:P

21 komentarzy- jesteście wielcy! dziękuje za każdy!
Chora jestem. Znowu. Siedze w domu, przed kompem, telewizorem, książką…. Ostatni raz chora byłam tydzień temu. Tez dodstałam antybiotyk. Teraz też mam. Ale mnie faszerują…
Jestem chora nietypowo- lekarz powiedział: Katar zszedł na struny głosowe (stąd była ta ciągła chrypa!), potem na tchawice. I tak właśnie powstał kaszel, przez który mało co płuc nie wypluje… W nocy budzę się conajmniej raz- przez katar, lub przez to, że mi gorącą. Najgorzej, że była pełnia. Przedwczoraj chyba. O jejku, jaki ten księżyc był wielki! wielki i zółty. Wstałam, napiłam się (prosto z czajnika, a co!) i zasłoniłam okno. Nieiwele to dało, więc się odwróciłam i znowu zasnęłam. Nie chodze do szkoły, oczywiście. Jak juz wspomniałam, się nudzę.
Nikt o mnie oczywiście nie pamięta. NIKT! Na gg z nikim nie pogadasz (nie będę kogoś na siłę zadręczać!) … nawet KTOś sms-a nie wyśle. Muszę nad tym pomysleć…
Kończę i pozdrawiam
(tak, tak, bądzcie zdrowi, radze wam, dbajcie o siebie, nie ganiajcie po podwórku i nie grajcie na deszczu w baseball.)!!!!!!

sobota, Grudzień 5th, 2009 Bez kategorii Komentarze są wyłączone
Grudzień 2009
P W Ś C P S N
« lis   sty »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031