. faceci…
Często, gdy obserwuję mężczyzn, to śmiać mi się chce po prostu… Nachodzą mnie myśli – “co za prymitywny gatunek”. Np. taki pewien koleś… Przez jakieś pół roku truje mi tyłek, że jest na mnie napalony, wydzwania do znudzenia, poprostu żyć mi nie daje jak tylko może. Oczywiście ma dziewczynę, bo przecież w większości przypadków właśnie tzw. “zajęci” lecą na inne kobiety… Twierdzi, że śnię Mu się po nocach i takie różne bzdury opowiada. Nie podoba mi się kompletnie, co wciąż Mu powtarzam. Dziś posyłam smsa – “Co słychać. Dawno się nie odzywałeś…” – takie głupoty. Dostaję odpowiedź – “Odpierdol się wreszcie ode mnie.” Hę? Wreszcie? Że niby co? Siedzi z laską i nagle się porządny zrobił, buahaha. Faceci… Nie, żeby zranił moje serce, bo naprawdę wnerwiał mnie swoją upierdliwością, ale… Nie wystarczyło – “Sorki, jestem z laską, później ci odpiszę…”?
Chyba…
Chyba…
W moim zyciu zaszlo troche zmian… Niezbyt widocznych, ale jednak. Wiem, czego chce i co mi nie odpowiada… Nie potrafie tego opisac… W kazdym razie… Chyba znalazlam osobe, ktora moze stac mi sie bliska… Nie potrafie wciaz walczyc z uporem i niechecia… Milosc? Moze kiedys znowu sie pojawi… W kazdym razie wiem, ze teraz NIE KOCHAM… Byles brutalny, ale skuteczny…
Nadal jestem bez komputera, dlatego mam nadzieje, ze wybaczycie mi, jesli i tym razem niczego nie skomentuje… Czasu by mi nie wystarczylo… Ale juz niedlugo…
… to, czego nie ma, jest zawsze obecne.
… to, czego nie ma, jest zawsze obecne…
Nic dodać, nic ująć…
“To nie miało znaczenia”…
A dla mnie wszystko było ważne…
Chwilowo nie mam możliwośi częstego korzystania z komputera. Mam nadzieję, że to zrozumiecie i będziecie mnie nadal “odwiedzać”. Jak tylko będę mogła, to nadrobię komentowanie:)
Chcialabym miec silna wole.
Chcialabym miec silna wole… Umiec cos postanowic i zapomniec o uczuciach… Ale to jest chyba niemozliwe… A juz bylo dobrze… Juz wiedzialam… Wiedzialam czego chce… I znowu…
na razie nie bardzo wiem co sie dzieje
na razie nie bardzo wiem co sie dzieje. Andy błaga zebym wróciła i chce przyjechac… tak ni stad ni z owad…
Andy to Tygrys, a Arashi to Jego byla dziewczyna… To chyba na tyle na temat mojej tesknoty i mojego uczucia… I mojego zaufania…